startowa | dodaj do ulubionych



  :: Aktualno¶ci
  :: Nasza ekipa
  :: Ko³obrzeg
  :: Zdjêcia
  :: Ksiêga go¶ci
  :: Linki
  :: Kontakt

K£OBUCK - KO£OBRZEG :: DZIENNIK WYPRAWY
Przygotowania
Do wyjazdu przygotowywali¶my siê d³ugo i solidnie. Codzienne jazdy przez kilka miesiêcy po okolicach zrobi³y swoje. Wiedzieli¶my, ¿e musi siê udaæ. Skompletowali¶my ca³e niezbêdne wypoza¿enie i wyruszyli¶my w pierwszych tygodniach lipca 2003 roku. Dodam, ¿e ka¿dy na baga¿niku swojego roweru wióz³ blisko 25 kg baga¿u :-)
Dzieñ pierwszy
Zgodnie z planem wyruszamy ok. godziny 6:00. Zapowiada siê piêkna pogoda. Wszyscy energicznie lecz ostro¿nie peda³uj±, spodziewamy siê co nas czeka. Pierwsze podchody pod Wieluñ przy mocniejszym wiaterku u¶wiadamiaj± wszystkim, ¿e nie bêdzie lekko przedrzeæ siê z ca³ym ekwipunkiem na pó³noc Polski. Ku naszemu zdumieniu pokonujemy ponad 100km i ok godziny 17:00 zatrzymujemy siê w miejscowo¶ci Wêglewice na nocleg.
Dzieñ drugi
Co prawda nikomu rano siê nie chcia³o wstawaæ, lecz starali¶my siê szybko uporaæ ze sk³adaniem namiotów i z samego rana wyruszamy w dalsz± drogê. Pogoda na ca³e szczê¶cie wyborowa i mo¿na czerpaæ przyjemno¶æ z jazdy. Oczywi¶cie sta³ym elementem naszej wyprawy by³y gesty (w szczególno¶ci kierowców), którzy tr±bieniem i machaniem rêkami solidaryzowali siê z naszym wysi³kiem :-) Tym razem noclegujemy w miejscowo¶ci Wilkowyja .
Dzieñ trzeci
W nocy solidnie popada³o, ale na szczê¶cie od rana by³a ¶wietna pogoda. Wyje¿d¿amy z Wilkowyji i udajemy siê na trasê do Poznania. Niestety pêkniêcie dêtki w rowerze Bartka wymusi³o oko³o godzinn± przerwê, gdy¿ trzeba by³o równie¿ centrowaæ ko³o. Po naprawieniu usterki jedziemy dalej i we wczesnych godzinach popo³udniowych jeste¶my w Poznaniu. Po wyczerpuj±cym dniu trafiamy do Chludowa , gdzie znajdujemy nocleg u Ksiê¿y Werbistów. Zostajemy tam ciep³o przyjeci i dostajemy pokoje z ³azienkami :-) Niestety wieczór up³yn±³ przynajmniej w moim przypadku na doprowadzaniu tylnego ko³a roweru do stanu u¿ywalno¶ci...
Dzieñ czwarty
Po porannej mszy oraz ¶niadaniu u ksiê¿y wyruszamy w dalsz± drogê. Ka¿dy na swój sposób czuje ju¿ trudy podró¿y. Mijamy kilka ma³ych miejscowo¶ci w których mo¿na by³o zobaczyæ pare fajnych rzeczy oraz zje¶æ porz±dny obiad. Urzekaj±ca sta³a siê dla nas w szczególno¶ci miejscowo¶æ Tuczno . Kiedy zobaczyli¶my piêkny ko¶ció³ znajduj±cy siê na wzgórzu odrazu zdecydowali¶my, ¿e tutaj zostajemy ;)
Dzieñ pi±ty
Wstaj±c rano ka¿dy my¶la³ ju¿ tylko o jedym - Ko³obrzeg :) Nic dziwnego, byli¶my ju¿ do¶æ blisko. £adna pogoda, widok jezior i przepiêknych lasów dodaj± otuchy. Nie chcieli¶my odpuszczaæ, gdy¿ wiedzieli¶my, ¿e w szóstym dniu pozostanie nam krótki odcinek do pokonania. Tak te¿ siê sta³o, gdy¿ zatrzymujemy siê w miejscowo¶ci, któr± od Ko³obrzegu dzieli raptem ok 45km :) W³a¶nie w ¦widwinie korzystaj±c z ogromnej uprzejmo¶ci ksiêdza proboszcza solidnie odpoczywamy.
Dzieñ szósty
Wszyscy budz±c siê rano mieli wy¶mienity humor :) Wiedzieli¶my, ¿e ko³o po³udnia bêdziemy siê ju¿ k±paæ w morzu. Nie pozosta³o nam nic innego jak po porannym ¶niadaniu odrazu wyruszyæ w drogê. Wszyscy nad wyraz ostro peda³uj± i o godzinie 12:00 jeste¶my w Ko³obrzegu !!! Pierwsze kroki skierowali¶my oczywi¶cie na pla¿e...:-)
 
Po u¶rednieniu wyników z liczników pokonali¶my trasê 580 km z 25 kilogramowym rynsztunkiem na osobê.

W Ko³obrzegu spêdzamy 12 dni.
Mieli¶my szczê¶cie do pogody i po dwudniowym odstawieniu rowerów szybko do nich wracamy ;)
Zwiedzamy na nich pobliskie miejscowo¶ci takie jak: D¼wirzyno, Ustronie Morskie, Siano¿êty.
P O G O D A
 

Mapka pochodzi ze strony:
www.superexpress.pl
¼ród³o"AURA"

B U T T O N Y

Pajacyk.pl

kalif